• Hi! I’m back

    How do you come back after such a long time? I’ve been staring at a blank page of my Google docs document for the past twenty minutes and then typed and erased the beginning of the paragraph like ten times because I simply don’t know the answer. It’s been such a long time since I poured my thoughts onto a (digital) piece of paper and even though it’s a little bit uncomfortable, it also strangely feels like coming home. 

    Jak tu powrócić po tak długiej przerwie? Wpatruję się i wpatruję w białą pustkę Google Dokuentów, piszę i wymazuję po raz dziesiąty pierwsze zdanie, bo powiem szczerze, że nie wiem, jak tu zacząć. Minęło tyle czasu, od kiedy ostatni raz przelałam swoje myśli na komputerową “kartkę” i chociaż to trochę niekomfortowe, to jednocześnie to czuję jakbym wróciła do domu, po długiej, bardzo długiej podróży. Od bloga przecież wszystko się zaczęło.

    I turned 25 more than a week ago and it was…a s*** show. I cried the whole day before my birthday and had a ridiculous breakdown while naked under the shower. I looked like a big naked baby crying my eyes out while steaming hot water was running down my head making the mascara melt straight off my face. I genuinely felt like I was losing my mind – the panic, the questioning of every single choice I’ve made in my life, the feeling of nostalgia and longing for Poland. It was such a fun evening, guys. And then my birthday came, I turned 25 and it felt like a big weight has been lifted from my shoulders. No more pressure, I’m 25, moving on. I guess we all have those expectations for a certain age and what we see ourselves doing at that point. And even though I’ve never had “THE PLAN” in my head and went with the flow, I felt like I should have been more, I should have done more by 25. But once I hit that mark, I realized…it is what it is. As I’m looking back at the past five years, I see confusion and a long journey back to my true self. I took a lot of leaps of faith (first moving to London, then to US, knowing only one person) and I definitely felt the urge to blend in and adapt at the beginning. I feel like in the past 5 years my personality (and looks) have changed more times than I can count but maybe it’s not a bad thing. Maybe it was needed to figure out what feels “me” and what doesn’t. From panic, I went to excitement – because I’m so thrilled for the next five years. And I’ll see you guys here soon!

    Ponad tydzień temu skończyłam 25 lat. Nie były to moje upragnione urodziny. Dzień przed spędziłam popłakując co po chwilę, kończąc załamaniem nerwowym pod prysznicem. Wyglądałam jak wielki nagi bobas rycząc z całych sił, podczas gdy wrząca woda z prysznica spływała strumieniem po mojej twarzy, rozmazując resztki jakiegokolwiek tuszu do rzęs. Naprawdę myślałam, że tracę zmysły – panika, kwestionowanie każdego wyboru, jakiego do tej pory dokonałam, poczucie tęsknoty za rodziną i Polską. To dopiero był zabawny wieczór. A potem, kilka godzin później, stałam się 25latką i, o dziwo, świat się nie skończył 🙂 A nawet stał się lepszy, bo nie czułam już żadnej presji. Jest co jest. Wszyscy chyba tworzymy sobie w głowach scenariusze i oczekiwania związane z wiekiem. I chociaż nigdy nie należałam do osób, które mają wielki szczegółowy PLAN na życie i kurczowo się go trzymają, to jednak w dzień przed moich 25tych urodzin, zaczęłam czuć, że powinnam więcej zrobić do tej pory w każdym aspekcie życia.

    Kiedy spoglądam na ostatnie pięć lat, widzę zagubienie i długą drogę powrotu do siebie. Na własne życzenie wiele razy skakałam na głęboką wodę (najpierw wyprowadzka do Londynu, potem wyprowadzka do Stanów, gdzie znałam tylko jedną osobę) i musiałam się jakoś odnaleźć i dostosować do sytuacji. Wydaje mi się, że przez te pięć lat moja osobowość i wygląd zmieniały się jak w kalejdoskopie, ale to chyba nie jest złe. Chyba to mi było potrzebne. Żeby w końcu wiedzieć co jest mną, a co nie jest. W tym momencie cieszę się jak głupek na kolejne pięć lat. I zobaczymy się tutaj niedługo 🙂

    Weronika

    Share:

    45 Comments

    1. Ola
      August 2, 2020 / 10:49 am

      Cieszę się, że wróciłaś. Jestem z Tobą od czasów raspberryandred, wiele się zmieniło również i w moim życiu, ale czekam z niecierpliwością na każdy Twój post czy film na yt. Trzymaj się ciepło ❤️

      • weronika
        Author
        August 2, 2020 / 11:08 am

        bardzo Ci dziękuję <3

        • K
          August 2, 2020 / 11:32 am

          Jak dobrze, że wróciłaś!

          • August 4, 2020 / 1:02 am

            Też jestem z Tobą od czasów raspberryandred i mimo, że jestem starsza o 5 lat, to od początku byłaś dla mnie inspiracją i ciągle jesteś <3 Uwielbiam Twoją urodę, styl i to, co prezentujesz nam publicznie.

    2. Martyna
      August 2, 2020 / 11:07 am

      mega tęskniłam! Nawet dziś rano zaglądałam czy może nie ma nowego postu :* Zabieram się do czytania i oglądania

    3. Paulina
      August 2, 2020 / 11:27 am

      Ale super! Nie mogę się doczekać twoich postów. Pamietam cię jeszcze z twoich filmików na yt pod nazwa raspberry and red i szczerze mówiąc mega tęsknie za twoimi filmikami i twoja osoba. Jesteś świetna, zabawna i mega miło się ciebie słucha i oglada. Fajnie ze wróciłaś. Pozdrawiam 💗

    4. Agata
      August 2, 2020 / 11:30 am

      Oj brakowalo Ciebie tutaj, ja też jestem od czasu raspberryandred. Byłam zakochana w Twoich sposobie ubierania się, chorowałam na spódnicr która miałaś taka zielona z lekko wystającym spodem chyba z tiulu. Super się tu znowu spotkać 👍

    5. Agnieszka Rutkowska
      August 2, 2020 / 11:30 am

      Tęsknię bardzo za Twoimi wpisami i filmikami 🙂 Im więcej Ciebie, a nie tylko ubrań tym lepiej <3

    6. Ania
      August 2, 2020 / 11:31 am

      Ola ja również. I mnie brakowało postów 🙂
      A zmieniamy się chyba wszyscy, 5 lat to kawał czasu. Pozdrawiam

    7. August 2, 2020 / 11:33 am

      W końcu! Czekam na więcej Weroniko!

    8. Paula
      August 2, 2020 / 11:35 am

      Jestem tutaj już od 2010! Pamiętam jak przez przypadek trafiłam na Alicepoint potem na Ciebie ❤️ Czekam na więcej! ❤️

      • weronika
        Author
        August 2, 2020 / 10:16 pm

        2010?! To sam początek początków haha 🙂

    9. Joanna
      August 2, 2020 / 11:36 am

      Bardzo się cieszę, że wracasz. Uwielbiałam Twój blog rasberryandred. Śledzę Cię od tamtego czasu i jestem pełna podziwu dla Twojej osoby. Mam nadzieję, że uraczysz nas na nowo swoimi nieprzeciętnymi tekstami! Trzymam kciuki!

      • weronika
        Author
        August 2, 2020 / 10:16 pm

        dziękuję!! :*

    10. Agnieszka
      August 2, 2020 / 11:37 am

      Welcome back!
      Cieszę się na nowe posty, jestem z Tobą od dawna, jeszcze zanim wyprowadziłaś się do mieszkania w Krakowie ☺️
      Czekam na nowe posty 👌💪🤞

    11. Olivia
      August 2, 2020 / 11:37 am

      Trzymam kciuki i czekam jak dziewczyny na ciąg dalszy Twoich przygód! ☺️❤️

    12. Nika
      August 2, 2020 / 11:39 am

      Super, że wróciłaś <3

    13. Paula
      August 2, 2020 / 11:40 am

      Czekałam na ten moment ❤️❤️ aż wrócisz.
      P.S. Mam tak samo a propo zmian 🙂

    14. Aleksandra
      August 2, 2020 / 11:42 am

      Jak wspaniale Cię znowu widzieć! Pamiętam jak jeszcze chodziłaś do gimnazjum i byłaś bardzo mądrą i dojrzałą osobą jak na swój wiek. Zawsze Cię podziwiałam za ROZSĄDEK w tym wszystkim. Czekam na jak najwiecej treści, nie tylko wizualnych 🙂

    15. Kasia
      August 2, 2020 / 11:46 am

      Nareszcie! Obserwuję od niepamiętnych czasów, gdy babcia pomagała Ci przerabiać lumpeksowe słodkie ciuszki, to niesamowite ile lat minęło i jak bardzo zmieniłaś się od tej pory – oczywiście każdy progres, który przybliża Cię do bycia swoją najbardziej naturalną wersją jest bardzo wartościowy! A wiec myślę, że śmiało można Ci pogratulować odważnych decyzji, zobacz dokąd Cię zaprowadziły!:) inspiruj nas dalej! Nie mogę się doczekać kolejnych postów.

    16. Weronika
      August 2, 2020 / 11:47 am

      Sprawiałaś mi niespodziankę swoim powrotem. Jesteśmy w tym samym wieku i pamiętam jak pierwszy raz wpadłam na Twojego bloga ( to chyba było jeszcze w gimnazjum)… wtedy to naprawdę było COŚ. Z niecierpliwością wyczekiwałem kolejnych wpisów i zdjęć, żeby coś podpatrzeć dla siebie. Z uśmiechem na twarz wspominam tamte czasy, Twoje stylizacje, opowieści o babci, która tworzyła dla Ciebie wspaniałe sukienki, filmik w którym odpowiadasz na pytania ale musisz cicho mówić bo za ściana śpi Twoja młodsza siostra 🙈 i szperanie w lumpeksach.

      Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
      Weronika 😊

    17. agruo
      August 2, 2020 / 11:48 am

      jak miło że jesteś!

    18. Anonymous
      August 2, 2020 / 11:54 am

      Cieszę się, ale nie chce mi się wierzyć, że wrócisz do regularnego blogowania, bo już chyba kilka razy o tym wspominałaś i jakoś nie wyszło.

    19. Magda
      August 2, 2020 / 12:06 pm

      Obserwuje Cię jeszcze jak nagrywałaś yt z Krakowa…jesteś bardzo inspirującą osobą ❤️
      Ps czekamy na powrót na yt, miło ze wróciłaś

    20. Joanna
      August 2, 2020 / 12:10 pm

      Jak dobrze czytać Twój nowy post! Jestem tutaj od czasu Twoich szalonych podróży łączonych w kilka lotów, czy lumpeksowych podbojów, każdy post z zapartym tchem. Jeeeju jeszcze powrót z filmami i będzie super ❤️

    21. Natalia
      August 2, 2020 / 12:21 pm

      Jak miło, że wróciłaś! Obserwuje Cię odkąd miałaś 14 lat… Czytałam każdego posta, inspirowałam się Twoimi stylizacjami, ale i też przemyśleniami na różne tematy, bo zawsze oprócz pięknych zdjęć, była ciekawa treść. To jak zmienił się Twój styl od czasów w Krakowie! Nie do poznania! Nawet nie wiesz, jak miło znów czytać Twoją treść 🙂 Smutno było i nudno było w tym Internecie, kiedy posty zniknęły. Mam nadzieje, że tym razem wróciłaś na dłużej:)

    22. LB
      August 2, 2020 / 12:24 pm

      Dobrze, że jesteś. Może się coś zmieniło, ale humor pozostał na swoim miejscu i nadal Ci dopisuje.
      Pozdr z KRK JB

    23. August 2, 2020 / 3:48 pm

      Jak cudownie, że znowu tu jesteś! Tęskniłam 🙂 jestem „cichą obserwatorką” od czasów wpisów z Krakowa i strasznie było mi szkoda, kiedy przestałaś pisać.
      Ja również w lipcu skończyłam 25 lat i tak jak ty miałam totalny „mental breakdown”, gorzkie żale, że niby tak mało zrobiłam, zobaczyłam, przeżyłam… ale hej! W rzeczywistość wcale tak źle nie jest, zarówno ja jak i Ty mamy za sobą wiele pięknych chwil, których niejedna osoba mogłaby pozazdrościć.
      Ściskam!

    24. Magda
      August 2, 2020 / 9:28 pm

      Super ! Mega się cieszę , uwielbiam Cię czytać i oglądać 😊 inspirujesz !

    25. weronika
      Author
      August 2, 2020 / 10:14 pm

      Dziękuję Wam pięknie za tak miłe słowa <3 Aź ciężko uwierzyć, że tyle z Was jest ze mną od tylu lat - prawie połowę mojego życia o.o :))

    26. Gosia
      August 2, 2020 / 11:23 pm

      Witaj z powrotem 🙂

    27. julia
      August 3, 2020 / 3:21 am

      cieszę się! czy wrócisz także do yt?

    28. Sandra
      August 3, 2020 / 3:34 am

      Super, że wróciłaś!
      Czy jest opcja – że idąc za ciosem – powrócisz jeszcze do nagrywania na YT?

    29. August 3, 2020 / 6:05 am

      Nie jedna osoba chciałaby mieć tyle świetnych wspomnień i doświadczeń życiowych w wieku 25 lat 🙂 Jestem moja wielka inspiracja i liczę, ze sama kiedyś wyskoczę na taka głęboka wodę jak ty (albo chociaż w połowie tak głęboka).

      • August 3, 2020 / 6:06 am

        Damn moje roztrzepanie 🤪 Jestes moja*

    30. Agli
      August 5, 2020 / 11:57 am

      Ja śledzę od czasów artykułu w elle! Czasy raspberryandred to było coś, świetnie się czytało :)) Mam nadzieję, że będziesz publikować posty częściej. Buziaki

    31. Ola
      August 5, 2020 / 1:14 pm

      Czytam to sama będąc na dzień przed moimi 25 urodzinami… i dobrze wiem, o czym piszesz. Jednocześnie czuję ulgę, że nie tylko ja tak mam. Bardzo doceniam ten dość osobisty wpis 🙂 Jestem z tobą praktycznie od początku i cieszę się, że wracasz 🙂 Czekam na więcej i pozdrawiam!

    32. August 8, 2020 / 9:36 am

      Długo czekałam na nowy wpis i się doczekałam! 😉 Cieszę się, że wróciłaś. Przy okazji wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Myślę, że Twoje decyzje spowodowały, że stałaś się nie tylko samodzielna, ale i bardzo dojrzała. To cechy, które w życiu naprawdę wiele dają. Btw, świetne zdjęcia, wyglądasz pięknie.

    33. Karolina
      August 8, 2020 / 2:22 pm

      Od czasów raspberryandred trochę się pozmieniało, co? 🙂 Dobrze, że jesteś z powrotem. Niesamowicie miło ogląda się tą twoją drogę. No i ten zarażający uśmiech, który nie zmienia się od lat 🙂 Czekam na kolejne wpisy!

    34. Ewa
      August 10, 2020 / 12:50 pm

      Pierwszy raz dowiedziałam się o Tobie z artykułu z ELLE w lato 2010 roku. Spodobał mi się Twój styl vintage, chyba coś tam mówiłaś, że lubisz wygrzebywać ubrania z szafy babci.
      Boże, to było 10 lat temu!

    35. alebutton
      August 12, 2020 / 11:10 pm

      Welcome back.

    36. Babi
      August 13, 2020 / 7:10 pm

      Cieszę się ze wróciłaś! Mam nadzieje ze na yt tez się pojawisz. ❤️❤️

    37. August 17, 2020 / 4:38 pm

      Czytać o skokach nastrojów i patrzeć na szczery uśmiech widoczny na zdjęciu… Od razu widać, jak bardzo cieszy Cię powrót. 🙂

    38. Ola
      August 22, 2020 / 1:36 pm

      Cześć:) Byłam odrobinę młodsza, niż Ty teraz, kiedy trafiłam na Twojego bloga. Był to ciężki czas w moim życiu, a patrzenie na Twoje łupy z lumpeksu i czytanie wpisów pozwalało oderwać się od rzeczywistości. Myślę,że trochę wtedy patrzyłam na Ciebie, jak na ulepszoną wersję siebie. Wydawało mi się, że jesteś tak pracowita i odważna, podziwiałam za umiejętności języka angielskiego i wyczucie stylu, ambicję i świetne poczucie humoru! Po drodze widziałam jak stajesz się poważniejsza i bardziej przygaszona. Domyślam się, że cena samodzielności jest wysoka, a życie zdala od wszystkiego co znajome niełatwe. Mam teraz 32 lata, kochającego męża, cudowne dziecko, mieszkanie, awansowałam trzy razy w poważnej firmie, żyję na dobrym poziomie. Do niedawna myślałam,że nic nie mam, nic nie osiągnęłam, a już powinnam… bo znajomi się wybudowali, a inni mają już troje dzieci, a ktoś inny podróżuje po świecie itd. Tak można wyliczać w nieskończoność. Od niedawna dbam o siebie, przede wszystkim o swoje zdrowie psychiczne. Zmieniłam sposób oceny otoczenia i własnej osoby. Znalazłam pasję, przestałam zarzucać się informacjami, staram się skupić na życiu slow, wszędzie gdzie się da. I codziennie przed zaśnięciem myślę o tym, co dobrego danego dnia się wydarzyło i za co jestem wdzięczna. To są takie drobne rzeczy, nic nie kosztują, a różnica w jakości życia jest kolosalna. Czasem trudno złapać dystans do własnego życia i świat wydaje się taki wielki i przerażający – szczególnie jak się patrzy na niego przez pryzmat mediów czy internetu. W rzeczywistości wszyscy jesteśmy podobni, borykamy sie z podobnymi problemami, a ten wielki świat to przede wszystkim to, co widzimy codziennie przez okno, a tam zwykle nie ma wielkich strachów. Głowa do góry 🙂 będzie dobrze, potem gorzej, a potem znowu lepiej, bo takie jest życie i to jest właśnie super☀️

    39. Wiktoria
      August 27, 2020 / 8:13 am

      Weronikaaaa! Ta Weronika, z którą się “wspólnie” dorastało, wchodziło w dorosłość, i widać, wspólnie się też przeżywa kryzysy życiowe i miewa przemyślenia nad wszystkimi podjętymi dotychczas decyzjami… Loooove! <3

    Leave a Reply to Ania Cancel reply

    Your email address will not be published.


    Looking for Something?