THINGS I’M LOOKING FORWARD TO

I haven’t updated you guys on how for quite a while so I thought I’d share a few things I’m currently looking forward to! / Nie pisałam już dawno, co tam u mnie słychać, więc pomyślałam, że podzielę się z Wami dzisiaj kilkoma sprawami!

Getting my driving license (!!!)

I’d say I don’t fear too many things in life – I moved across the globe, I quit uni to pursue my dreams with absolutely no connections in the industry or any safety net. But there’s one thing….one thing that makes almost throw up whenever I think about it. One thing I was really determined not to ever ever do. Learn how to drive. Unfortunately driving is a must if you live in LA and the time has come for me. I was postponing the day I’d sign up for the driving classes for quite a long time so one day my boyfriend literally made me put my info on the website and choose a course. Let me tell you, even I wasn’t expecting the reaction my body had to that decision. I started crying and having panic attack, I started imagining a million ways how I’m killing myself in a car accident, I couldn’t breath and I really felt the world has come to an end for me. Fun times, right hahah? And you can laugh but trust me, there is nothing in this world that terrifies me more than driving. But I took the first step and started doing online classes. I’ll keep you updated how it goes!

Nie przeraża mnie raczej większość rzeczy w życiu – przeprowadziłam się na drugą stronę świata, rzuciłam studia, żeby rozwijać swój własny biznes bez żadnych znajomości w branży czy większego zabezpieczenia. Ale jest jedna rzecz…jedna rzecz która spędza mi sen z powiek. Jedna rzecz, którą myślałam, że nigdy nie będę musiała zrobić. Prawo jazdy. Po przeprowadzce do Los Angeles, z siłą dźwigu uderzyło we mnie to, że niestety przed prowadzeniem auta nie ma tutaj ucieczki. W dniu, w którym mój chłopak w końcu zmusił mnie do zapisania się na kurs, był płacz (dosłownie ciekły mi łzy), zgrzytanie zębami, ataki paniki, podczas których w mojej głowie rozgrywały się różne scenariusze, a końcówka była zawsze ta sama – ja w wypadku samochodowym. I śmiejcie się do woli (w sumie teraz sama też się śmieję), ale mało jest rzeczy na świecie, które przerażają mnie bardziej niż jazda samochodem. W każdym bądź razie zaczęłam kurs! Na razie teorię haha. Ale i tak to już jeden krok do przodu.

 

wearing River Island coat

 

Travelling

This year I want to travel more and create some beautiful content. I really want to go back to Italy, consume dangerously big amounts of pasta, practice my Italian, wear A-line dresses and walk around on the cobbled streets eating my gelato. Some of the best memories I have are from Rome and I’d just love to revisit the city and see how it’s changed after a couple of years.

W tym roku marzy mi się, żeby dużo więcej podróżować. Strasznie chcę wrócić do Włoch, pożerać niebezpiecznie duże ilości makaronu, ćwiczyć mój włoski, przechadzać się w sukienkach w linię A po uliczkach Rzymu z toną gelati w rożku. Jedne z najlepszych wspomnień, jakie mam są właśnie stamtąd i chciałabym wrócić i zobaczyć, ile się od tych kilku lat zmieniło.

 

Eating some homemade pasta and bruschetta tonight

I love my comfort food at the end of the day. There’s nothing better than a bowl of pasta or a bruschetta with some prosciutto on top. Lately, I’ve been also getting into Middle Eastern food. It’s a little harder for me to get the recipes right since I only have a cookbook and not youtube videos with Italian chefs explaining step by step what to do. I suck at following recipes from the book so wish me luck as I attempt not to give myself and everyone around me a stomach ache.

Kocham dobre domowe jedzenie na koniec dnia. Nie ma nic lepszego niż miska spaghetti albo bruschetta z prosciutto. Ostatnio też zajęłam się też trochę kuchnią Bliskiego Wschodu. Jest trochę trudniej niż kuchnią włoską, bo wszystkich przepisów uczyłam się oglądając włoskich szefów kuchni, a tutaj niestety człowiek nic nie zrozumie, chociażby chciał. Zostają mi więc tylko książki kucharskie, a niestety zawsze coś potrafię zepsuć, kiedy staram się bardzo dokładnie podążać za przepisem. Trzymajcie więc kciuki, a ja postaram się nie otruć siebie i moich najbliższych.

x W

Share:

12 Comments

  1. kaja
    March 23, 2018 / 11:27 am

    Mam tak samo jeśli chodzi o prawo jazdy!! Póki co nie muszę go jeszcze robić i nie wyobrażam sobie, że kiedyś pewnie będę musiała… słabo mi na samą myśl 😂
    A skoro już komentuję (a robię to rzadko) to muszę się przyznać, że czytam Twojego bloga od 2012! Trafiłam tu po Twoim wystąpieniu w ddtvn 🙂 super że spełniasz marzenia i już tyle osiągnęłaś. I czekam na filmiki na yt 🙂

    • weronika
      March 23, 2018 / 1:48 pm

      Dziękuję! <3

  2. Monika
    March 23, 2018 / 12:12 pm

    Weronika dasz radę. Ja tez myślałam ze nigdy nie zrobię prawa jazdy. Teraz uwielbiam jeździć autem.
    Zdajesz w Stanach egzamin?

    • weronika
      March 23, 2018 / 1:48 pm

      Dobrze to słyszeć 😀 Tak, zdaję tutaj w Stanach. Słyszałam, że jest 100 x łatwiej niż w Polsce, więc trochę mnie to pociesza hahaha

  3. March 23, 2018 / 2:14 pm

    Same here 😛 chyba nigdy ne zrobię prawka haha. to chyba gorsze od matury 🙁

  4. Karolina
    March 23, 2018 / 2:58 pm

    12 godzin za mną, dalej panikuję za każdym razem jak coś się do mnie zbliża, ale pan mówi że będą ze mnie ludzie 😀 totalnie wiem co czujesz 😀

  5. Weronika
    March 23, 2018 / 11:52 pm

    Kiedy zdawałam na prawo jazdy to dzień wczesniej myślałam że zemdleję, tak się denerwowałam! Ale wszystko poszło dobrze i życzę żeby w Twoim przypadku też tak było 🙈 A co do Włoch to chyba jest to mój ulubiony kraj na ziemi, i gdybym mogła to nigdy bym stamtąd nie wyjeżdżała 😍 ❤

  6. AG
    March 24, 2018 / 11:33 am

    Werka blagam przywroc stare posty z raspberyandred !!! To byly super czasy, fajnie byloby jeszcze raz przeczytac. Obserwuje Cie od czasow artykulu w Elle (to bedzie chyba z 9lat :P)

  7. March 24, 2018 / 3:04 pm

    Również nie mam prawa jazda i myśl o tym, że kiedyś będę musiała je zrobić, niesamowicie mnie przeraża… W związku z tym, życzę Ci powodzenia. 🙂 Myślę, że wszystko jest do zrobienia. Podziwiam to, że udało Ci się zrealizować marzenia trochę ryzykując. Nie miałam o tym pojęcia, bo obserwuję Cię od niedawna. Muszę nadrobić zaległości. 😉 Przy okazji, pięknie wyglądasz. Świetny zestaw, jak i zdjęcia. 🙂

  8. March 27, 2018 / 5:48 am

    Chciałabym zrobić prawo jazdy, niestety nie mogę… Ale Tobie życzę powodzenia! 🙂

  9. X
    March 27, 2018 / 10:28 am

    A ja zrobiłam prawo jazdy, na kursie było w pożądku, ale teraz (kiedy miałabym sama wsiąść do auta) jest to tak samo straszne jak na początku 😂

  10. March 29, 2018 / 1:44 am

    Oh, so beautiful look! Very pretty!💋