Tag Archives los angeles

HELLO 2017

by

DSC09386e

As you can probably see I’m back in California! I came here a day before New Year’s Eve and it was my first time celebrating the beginning of the year…on the beach and without wearing five layers and two scarves. This year, I also decided to skip writing resolutions and focus on writing down my goals instead. I have a whole page filled with things I want to accomplish in 2017 and I can’t wait to bring you along the way! So far things are looking real good. 2017 is going to be a year full of changes and this is the first time in a long time (I have to be honest, 2016 was a tough year for me), I feel so motivated to push myself and do things.

I jestem z powrotem w Californii! Przyleciałam tuż przed Sylwestrem i pierwszy raz w życiu świętowałam początek nowego roku na plaży i dodatkowo, bez pięciu swetrów na sobie. W tym roku zamiast skupiać się na postanowieniach, postawiłam sobie cele. Na ostatnich dwóch stronach mojego notesu zapisałam wszystko, co chciałabym zrobić i osiągnąć w 2017 – od drobiazgów po rzeczy bardzo ważne i ogromne, ale nie przytłaczające. Jak na razie wszystko wygląda i ma się dobrze. Rok 2017 będzie na pewno rokiem wielu zmian i pierwszy raz od dłuższego czasu (cóż tu ukrywać, 2016sty nie należał do lat najłatwiejszych) czuję się tak zmotywowana do działania ;D 

topshopdress3

I really missed LA. But just imagine my face when, on December 30th, I arrived at LAX excited for the sun and beautiful weather and was greeted with heavy rain instead. Don’t be fooled by these pictures (it was one of the very rare days in weeks, when the weather was perfect) – this year it rains here five days out of seven and silly me, didn’t even bother to bring a warmer jacket. But, on a very occasional day like that one, I bring out my dresses and all the things I couldn’t wear in cold Kraków. Here, I’m wearing my shirt dress from Topshop (it’s not available anymore but check links at the end of the blog post for some alternatives!) and boots, also from Topshop.

Tęskniłam za Los Angeles. Ale wyobraźcie sobie moją minę, kiedy dzień przed Sylwestrem wylądowałam na lotnisku LAX, cała spragniona ciepła i kalifornijskiego słońca, a powitała mnie…ulewa. Nie dajcie się zmylić dzisiejszym zdjęciom (zrobiliśmy je podczas jednego z ostatnio rzadkich dni, kiedy pogoda ) – tego roku pada tu pięć dni w tygodniu (pamiętam, że rok temu umierałam tu z gorąca), a mądra ja oczywiście nie pokusiłam o spakowanie czegoś cieplszego niż jeden sweter. Kiedy jednak wyjdzie trochę słońca, korzystam z okazji i wyciągam z szafy wszystkie rzeczy, których chciałam, a nie mogłam ubrać w zimowym Krakowie. Tutaj mam na sobie sukienkę z Topshopu (niestety jest już wyprzedana, ale pod koniec wpisu podałam linki do kilku podobnych rzeczy) i buty, też z Topshopu

DSC09277e

Have a great weak everyone and let me know what are your goals/resolutions for 2o17!

Miłego tygodnia i dajcie znać, jakie są Wasze cele/postanowienia w nowym roku!

topshopdress4DSC09393c DSC09274b

wearing

Topshop dress (similar here,  here and here)

Topshop Anabel boots

Follow my blog with Bloglovin