How I take time for myself

On my blog I show you my travels, my outfits, where I go and what I do, but I’ve never actually taken time to talk about something I cherish the most – having time for myself. I always thought I was pretty good taking time for myself – I work from home and I thought being alone equals having ‘me time’. Months were passing by and I would catch myself being constantly glued to my computer – always checking and responding to emails, dealing with bills at midnight, hopping on work call after 1 AM. I knew I had to find balance and decided to give myself a little time every week when I would focus on me only. No texting, no laptop and no sitting at home. I grab a good book and go to a cafe to drink a latte and be completely unbothered by anything or anyone for about 2 hours. It’s crazy how much better I started to feel after a week of doing so. By taking time for myself, I actually started to work better, feel better and I think I became a nicer person to be around, haha.

Ostatnie dwa miesiące skumulowały w sobie i jedne z ważniejszych wydarzeń w moim życiu, i jedne z najmniej przyjemnych wydarzeń i też jedne z tych najbardziej stresujących. Pozytywy cały czas zmieniały się w negatywy i na odwrót. I chociaż nie mogę i nie chcę się tutaj rozpisywać o szczegółach, to po miesiącu po prostu zapadłam się pod ziemię – tak jak prawdopodobnie zauważyliście, nigdzie mnie nie było – ani tutaj, ani na Instagramie, ani na Youtubie. Mój organizm też kompletnie zwariował – nie byłam w stanie obudzić się w ciągu dnia i ledwo mogłam przejść kawałek z mieszkania do samochodu. I zażywałam wszystkie witaminy, jakie tylko można sobie wymyślić, ale jak i poprzedniego dnia byłam wrakiem człowieka, tak i następnego dnia historia się powtarzała. Tak naprawdę przez jakiś okres, jedyny czas, kiedy byłam w stanie pracować nad wpisami czy jakąkolwiek aktywnością online, to były trzy godziny między północą, a trzecią w nocy. I chociaż faktycznie moja buzia nigdzie Wam się nie pokazywała, to wykorzystałam ten czas pisaniu nowych postów, które siedzą już w zapisane i przygotowane (teraz, kiedy wróciłam do żywych, zostały tylko zdjęcia do zrobienia), planowałam kilka następnych podróży i filmów na youtubie. Wydaje mi się, że najgorszy okres już za mną i teraz będzie z górki. A dzisiejszy post, jeśli czytacie wersję angielską, został napisany sporo, sporo czasu temu. Kiedy miałam aż za dużo energii haha 😉 


And if you’re on a topic of time (wow, that’s a smooth transition) – I wanna tell you a few words about the Timex watch I’m wearing in the photos. I actually customized it myself using the #MyTimex program – I could decide on pretty much everything – from the watch model to the color of the strap. It’s a lovely and unique thing to have in my watch collection. I definitely wanted a masculine touch to it, so the dial was a pretty easy choice. The strap stayed black because I wanted it to match everything in my closet. So happy how it turned out!

Let me know in the comments how you guys #TakeTime for yourself!
 


19 Comments

  1. July 13, 2017 / 1:47 pm

    Każdy przeżywa w życiu niezbyt przyjemne sytuacje. Najważniejsze, żeby się nie łamać i wracać z pozytywną energią, bo w życiu czeka nas jeszcze mnóstwo dobrego! 🙂

  2. July 13, 2017 / 5:37 pm

    Każdemu czasem potrzeba resetu. Dużo dużo energii więc życzę do działania! 🙂 piękne zdjęcia, cudowna sukienka!

  3. Marta
    July 13, 2017 / 11:15 pm

    Kochana, mam nadzieję, że już teraz naprawdę będzie lepiej <3 Ściskam bardzo mocno i czekam na nowe filmiki i posty! Loveee u!

  4. Mugofmorning
    July 14, 2017 / 2:02 am

    Pięknie Ci w tych krótszych wlosach!!!! Tez musze zaczac planowac sobie czas dla sb😊😊 chyba pora kupić organizer!!!!

  5. Sara
    July 14, 2017 / 8:46 am

    Hej Weronika.

    Nasze ciało daje nam sygnały kiedy trzeba zwolnić albo zająć się naprawdę sobą i póki nie dojdziemy do źródła problemu to nawet najlepsze jedzenie i witaminy nic nie zmienią. Najważniejsze jest aby tego nie lekceważyć, ale wsłuchać się w siebie, zwolnić i zaopiekować się sobą. 🙂

    Polecam Ci zagłębić temat mindfulness 🙂 —>https://www.youtube.com/watch?v=syGkx6V1TEI i tutaj https://www.youtube.com/watch?v=QuG4MgkWQrI
    Złotym środkiem jest też regularność-regularne pory posiłków, regularne godziny w których kładziemy się spać, regularny czas na wyciszenie się zdala od telefonu czy komputera…

    Posłuchaj też świetnych podcastów Dobornocka o rozwoju osobistym, codziennych problemach itp.
    Ten podcast nosi tytuł ‘Pośpiech zabił twoje ja? Odszukaj siebie.’ —>https://www.youtube.com/watch?v=EDn5Zrlw56o , inne podcasty znajdziesz na yt.

    Mnie w trudnych chwilach bardzo pomagają te podcasty, zawsze coś dla siebie z nich wyniosę, zmotywują mnie do zmiany i zastanowienia się nad moim życiem.

    Trzymaj się ciepło! 🙂

  6. wiktoria
    July 14, 2017 / 9:54 am

    Brakuje Cię w sieci. Twój blog Raspberry and Red był jedyny w swoim rodzaju 🙁 ale życie niestety 🙁

  7. Marta
    July 14, 2017 / 2:57 pm

    Ah, i uwielbiam nowy wygląd bloga! Mam nadzieję, że to początek zmian na lepsze! <3

  8. Weronika
    July 16, 2017 / 6:27 am

    Mogłabyś zdradzić, czym depilujesz ręce?

  9. July 16, 2017 / 11:37 am

    Śliczne zdjęcia! Bardzo mi się podoba two styl, jest taki lekki i młody. 💋
    A co do historii którą właśnie napisałaś w poście to ważne jest aby wziąć czas dla siebie i się zastanowić nad życie co i jak tu zrobić żeby było nam lepiej. Wiadomo to się nie zmienia z dnia na dzień, ale po jakimś czasie dużo się rozumie i zmądrzeje co do niektórych spraw. Dostałam już kiedyś taką rade, ponieważ też się spotkałam z takimi momentami jak ty. Nie ma sytuacji bez wyjścia! Trust and believe!✝️
    Uśmiechu dużo Ps: Piękny instagram!😉

  10. Marta
    July 16, 2017 / 4:02 pm

    skąd sukienka? jest prześliczna 😉 Mozesz podać link i ijaki jest Twoj rozmiar?

    • weronika
      July 16, 2017 / 5:08 pm

      sukienka z Brandy Melville, wszystkie rzeczy to u nich one size 🙂

  11. July 17, 2017 / 2:21 am

    Cieszę się, że wróciłaś! 🙂
    blaack-pearl.blogspot.com

  12. July 17, 2017 / 5:24 am

    Piekny blogpost! I always struggle to find time for myself as well while blogging. It’s a 24/7 job and sometimes you forget to take a day-off.
    Mowie troche po Polsku, jestem pol polka 🙂
    Buziaki, Nina

  13. Marta
    July 19, 2017 / 2:14 pm

    Może pokażesz jak ćwiczysz? Wyglądasz super! Trzymaj się ciepło 🙂

  14. July 20, 2017 / 1:40 am

    Świetnie, że wróciłaś! Uwielbiam w Tobie to, że jesteś śliczna, naturalna i mądra, co jest naprawdę rzadkie w świecie, gdzie na ig królują tylko fotki z wypiętym tyłkiem, a “blogerki” z trudem są w stanie sklecić parę poprawnych zdań. Tak trzymaj i pokazuj nam się więcej <3. A co do relaksu i czasu dla siebie – ostatnio zaczęłam jogę na YouTube z Adriene, jest świetna (ja robię 31 days revolution). Polecam, jeśli jeszcze nie znasz, bo to tylko pół godzinki dziennie, a człowiek naprawdę czuje się lepiej 🙂