5 x favorite in Berlin

by

 

14533771_1091312904316441_558723817271197696_n

As you know I visited Berlin at the beginning of September with Paula. We went for a few days, walked A LOT and ate bowls of delicious Korean food in Yam Yam located in Mitte (the center part of Berlin). I’m slowly learning how to not overeat all the time, cause if I can be sure of one thing, I know this – my tummy has no limit. It’s hard for me to tell at what point I’m full and should stop eating. If I like something, I’ll stuff my face with it till I’m not able to stand up. Which is not a healthy thing, I’m sure. Anyways, back to Berlin. I wanted to try a different format on my blog when it comes to documenting my travels, so here it is: 5 x favorite in Berlin.

Tak jak wiecie, we wrześniu spakowałam swoje manatki i na kilka dni, razem z Paulą przeniosłyśmy się do Berlina. Pochodziłyśmy, pozwiedzałyśmy, najadłyśmy się koreańskiego jedzenia w Yam Yam w Mitte. Powoli oduczam się całkowitego obżarstwa…Bo jeśli mogłabym być pewna tylko jednej rzeczy w życiu, to tego, że jeśli coś mi zasmakuje, to mój żołądek dna nie ma. Trudno mi ocenić, kiedy trzeba przestać jeść. Zamiast się zatrzymać, z reguły jem dopóki już podnieść się nie mogę. Co zdrowe pewne nie jest…No ale wracając do Berlina. Piękny jest. Dzisiaj w trochę nowym formacie na blogu, bo czemu by nie spróbować czegoś innego, jeśli chodzi o dokumentowanie podróży. 5 x ulubione w Berlinie.

 

FAVORITE PHOTO

img_2820

This is for sure my favorite photo from Berlin. That day when Paula took this photo, we both felt absolutely horrible and then… we found a wall made of colorful confetti (very random). I’m telling you, life itself can sometimes throw a decent amount of colorful confetti at you out of nowhere, so worry less, enjoy the moment more. I’m still working on it (lol), it can be taugh sometimes when you dig yourself too deep in your own thoughts, you can go crazy. The photo though is gonna have a nice spot on my wall – I’ll use it as a reminder.

To zdecydowanie moje ulubione zdjęcie z całej podróży. Paula zrobiła je w dniu, w którym obydwie czułyśmy się żałośnie źle i ni stąd ni zowąd natrafiłyśmy na ścianę z kolorowego confetti. I tak sobie myślę, życie naprawdę czasem rzuca pod nogi kolorowe confetti (i to dosłowne, i to metaforyczne ;p), więc może lepiej trochę mniej się martwić wszystkim, a więcej cieszyć – z czego tylko się da. Owszem, trzeba nad tym pracować i trudno tak czasami, jak się człowiek za bardzo zapląta we własnych myślach. Zdjęcie (w małym formacie) ląduje w każdym razie na mojej ścianie – dla codziennego przypomnienia.

 

FAVORITE OUTFIT

_dsc5685-123

I didn’t really think too much about dressing up while sightseeing Berlin, so nothing crazy from me in department here. Most of the time I was wearing my Topshop Mom jeans and one of the three colors of my favorite Zara tees. Oh and the sunglasses! Can you believe I didn’t use to wear sunglasses till this trip (I mean except for rare occassions)? Oh man, things have changed. I wear them all the time now. I even wear them when the sky’s full of clouds (best way to avoid any unnecessary eye contact <3) and end up looking like a complete idiot. I love them that much.

Nie za bardzo zastanawiałam się, co będę nosić w Berlinie, więc nic dzisiaj w tym temacie nadzwyczajnego ode mnie nie ma. Przez większość czasu miałam na sobie moje ulubione Mom jeans z Topshopu i tshirt w jednym z trzech kolorów z Zary. A, no i okulary! Słowo daję, że do czasu tego tripu nie nosiłam okularów przeciwsłonecznych (oprócz tam jakichś niezwykłych okazji). Czasy się jednak zmieniły i teraz mam je na sobie cały czas. Nawet jak chmury pokrywają całe niebo. Unikam w ten sposób niezręcznego kontaktu wzrokowego <3, ale wyglądam też jak kompletny idiota. Tak bardzo właśnie je kocham.

 

SHOP THE LOOK

 

FAVORITE BREAKFAST SPOT

img_2821 img_2822

Haha, I know there’s no food on these photo, but you gotta trust me – DALUMA is the best breakfast spot in town.  Their acai bowls and smoothies are to die for plus the interior’s so beautiful. Avoid coming around 11-12ish because the crowd can get cray cray!

No cóż, zdjęcia jedzenia tu nie ma haha, więc musicie uwierzyć mi na słowo – jak na śniadanie, to do DALUMY. Miseczki z acai i smoothies są przepyszne, a wystrój wnętrza przepiękny. Unikałabym natomiast wycieczek w tę stronę koło 11-12stej, bo tłum może być szaleńczy!

 

FAVORITE PLACE TO SHOP

kaufdichglucklich

Paula showed me Kauf Dich Glucklich one day and we got stucked for a good half an hour. Such a nice selection of clothing brands and beauty products! They even have kitchenware and cookbooks <3

Paula zaprowadziła mnie do Kauf Dich Glucklich i utknęłyśmy tam na dobre pół godziny. Najlepsza selekcja ubrań i kosmetyków! Mają też różne miseczki do kuchni, książki kucharskie i w sumie to wszystko, co tylko sobie dusza zapragnie <3

 

FAVORITE PLACE FOR INSPIRATION

14310617_1261258397238811_152222543_n

This place was a very unexpected find. So unexpected, I still don’t know what this place is called. Look for Weinbergsweg Street whenever you’re in Berlin (the same street where DALUMA is) and you’ll find a place from your tumblr feed. It was completely empty so I’m guessing not a lot of people know about it. What’s inside? A lot of maps, they also sell a bunch of graphics and drawings.

To było niespodziewane znalezisko. Tak niespodziewane, że nawet nie zerknęłam na nazwę. Jeśli będziecie w Berlinie, poszukajcie ulicy Weinbergsweg (na tej samej jest DALUMA) i tam znajdziecie miejsce, prosto z waszego tumblra. Nie było tam żywej duszy, więc pewnie za popularne to miejsce nie uchodzi. Co jest w środku? Dużo map, ale sprzedają też tam sporą ilość grafik i rysunków!

 

14 Responses
  • Anonymous
    October 9, 2016

    Przez jakiś czas nie zaglądałam na Twojego bloga, przez co teraz zauważam na nim dużo zmian. Bardzo się cieszę, że wraz z tym, że się rozwijasz dbasz tez o zmiany na blogu, kanale na youtubie, co nie zmienia faktu, że od lat oglądam każdy Twój filmik z niezmierną ciekawością!

    • weronika
      October 10, 2016

      super, dziękuję! :*

  • Oliwia
    October 9, 2016

    Piękne zdjęcia, jesteś mega inspirującą osobą 🙂 Zawsze bardzo chętnie czytam Twojego bloga.. i zastanawiam się od dłuższego czasu w jakiś sposób (hmm, a może w jakim programie?) uzyskujesz te kolory, pozdrawiam cieplutko!

    • weronika
      October 9, 2016

      przenoszę fotki na iphone’a i edytuję w aplikacji VSCO cam :))

  • jb
    October 9, 2016

    Favorite photo – szczypta optymizmu może ruszyć głaz

  • Ev
    October 9, 2016

    Uwielbiam Twoje zdjęcia! 🙂

    http://www.evdaily.blogspot.com

  • Ania
    October 9, 2016

    Podobają mi się zdjęcia 🙂

  • Madeline
    October 9, 2016

    Bardzo fajny post. Szczerze powiedziawszy jeszcze u nikogo kogo czytam nie widziałam takiego. 🙂

    Madeline x

    http://www.magdascibisz.blogspot.com

  • Alessola
    October 9, 2016

    Przepiękne zdjęcia! Nigdy nie myślałam aby odwiedzić Berlin, ale może jednak warto!!! 😀

    alessola.blogspot.com

  • Margot
    October 10, 2016

    Udało Ci się może być w muzeum Helmuta Newtona? Genialny fotograf! Specjalizował się głównie w aktach kobiecych, ale również fotografował modę.

  • Rosalie
    October 12, 2016

    Piękne zdjęcia, piękne włosy i oczywiście idealna modelka. Jestes zjawiskowa, a zdjęcia z wyjazdu są dla mnie inspiracją.
    Serdecznie zapraszam na mojego bloga:
    https://modajesienzima.blogspot.com/

  • Aga
    November 26, 2016

    Cudowne zdjęcia!:*
    http://aagnesblog.blogspot.com/2016/11/famemoney.html?m=1

  • Jusia
    November 27, 2016

    Hej! Co to za aparat widać w odbiciu lustra? Przecudowne uwiecznienie wyjazdu na zdjęciach 🙂

  • Sophia
    December 1, 2016

    Hi Weronika! May I know what camera you used here? I love your photos! <3